Zanim zaczniesz się bronić albo obiecywać cuda, zadaj jedno pytanie: dlaczego akurat piątek?
Bardzo często okazuje się, że piątek nie jest istotny. Istotne jest to, że w poniedziałek rano jest zarząd i trzeba mieć co pokazać. To są dwie zupełnie różne rzeczy.
Piątek to stanowisko. To, co ktoś powiedział.
Zarząd w poniedziałek to interes. To, o co naprawdę chodzi.
Trzecia droga pojawia się dopiero przy interesie
Kiedy znasz tylko stanowisko, masz do wyboru zgodzić się albo odmówić. Kiedy znasz interes, pojawia się trzecia droga: część materiału w piątek, żeby było co pokazać, reszta we wtorek, żeby było zrobione porządnie. Nikt nie ustąpił, a obie strony wyszły z czymś lepszym niż kompromis w połowie.
Większość rozmów staje w miejscu nie dlatego, że ktoś jest uparty. Staje, bo obie strony wymieniają się stanowiskami, których żadna nie potrafi uzasadnić.
Nie nazywamy tego negocjacjami
I tu jest rzecz, o której rzadko myślimy: to samo dzieje się przy ustalaniu, kto odbiera dziecko w środy, przy rozmowie z ekipą remontową o zakresie prac i przy dogadywaniu się z sąsiadem. Nie nazywamy tego negocjacjami. Mówimy, że coś ustalamy, dogadujemy się albo załatwiamy sprawę.
Negocjujesz codziennie, nawet o tym nie wiedząc.
Pytanie „dlaczego akurat tak?” możesz zadać już jutro i nic Cię to nie kosztuje. Trudniejsze jest zadać je wtedy, gdy druga strona naciska, a Ty masz pięć sekund na reakcję. Tego nie da się przeczytać, to trzeba rozegrać.
Wiedza i trening. Jedno bez drugiego nie działa.
Sparing Negocjacyjny to trzygodzinny trening Polskiej Szkoły Negocjacji: dwa zespoły po dwie albo trzy osoby negocjują na autorskim scenariuszu z punktacją, a na koniec każdy zna swój wynik.
Sparingi odbywają się w środy, 17:30-20:30, w HELIKON przy ul. Odrowąża 15 w Warszawie. Dwanaście miejsc na sali, zespoły dwu i trzyosobowe. 369 zł brutto.