Po pierwsze: kwotę, powyżej której nie wchodzisz. Konkretną liczbę, nie „no, jakoś w okolicach”.
Po drugie: warunek, którego nie oddasz niezależnie od ceny. Termin, zakres, gwarancję, cokolwiek jest dla Ciebie ważniejsze niż sama kwota.
Po trzecie: co zrobisz, jeśli się nie dogadacie. Do kogo pójdziesz, ile to potrwa, ile będzie kosztować.
Jeśli nie ustalisz ich przed rozmową, ustalisz je w trakcie
Trzy linijki, dwie minuty. A teraz najważniejsze: jeśli tych trzech rzeczy nie ustalisz przed rozmową, ustalisz je w jej trakcie. Pod presją, w pośpiechu i pod wpływem liczby, którą przed chwilą usłyszałeś od drugiej strony.
Pierwsza padająca liczba działa jak punkt odniesienia dla wszystkiego, co potem. Nie dlatego, że jest sensowna, tylko dlatego, że była pierwsza. Jeśli wszedłeś do rozmowy bez własnej liczby, przyjmiesz cudzą i nawet tego nie zauważysz.
Wszędzie tam, gdzie coś ustalasz
To działa tak samo w warsztacie samochodowym, przy ustalaniu zakresu remontu, przy rozmowie o podwyżce i przy kupnie mieszkania. Wszędzie tam, gdzie coś ustalasz, dogadujesz się albo załatwiasz sprawę.
Negocjujesz codziennie, nawet o tym nie wiedząc.
Trzy linijki na kartce to rzecz, którą możesz wprowadzić od jutra. Czym innym jest utrzymać je wtedy, gdy druga strona jest sympatyczna, argumentuje sensownie, a Ty masz ochotę odpuścić dwieście złotych, żeby rozmowa się skończyła. Tego nie sprawdzisz, czytając.
Wiedza i trening. Jedno bez drugiego nie działa.
Sparing Negocjacyjny to trzygodzinny trening Polskiej Szkoły Negocjacji: dwa zespoły po dwie albo trzy osoby negocjują na autorskim scenariuszu z punktacją, a na koniec każdy zna swój wynik.
Skład przy stołach ustalamy my i nigdy go nie powtarzamy. Drugą stronę poznajesz dopiero na sali. W prawdziwej rozmowie też nie wybierasz sobie partnera.
Sparingi odbywają się w środy, 17:30-20:30, w HELIKON przy ul. Odrowąża 15 w Warszawie. Dwanaście miejsc na sali, zespoły dwu i trzyosobowe. 369 zł brutto.